Klimakterium nie nadchodzi z dnia na dzień. Już klinka l
wcześniej daje o sobie znać i ostrzega o swoim nadejściu. To wtedy kobieta
zaczyna czuć się zupełnie inaczej, zaczyna nie radzić sobie ze swoim ciałem i
przestaje odczuwać istniejący rytm przemian, które w nim zachodzą. Bardzo
często klimakterium zaskakuje jednak kobiety, które nie zdają sobie w pełni
sprawy z poprzedzających je objawów.
Chociaż obserwują swój organizm, nie
przywiązują zbytniej wagi do zmian, jakie w nim zachodzą choćby ze względy na
to, ze po prostu nie chodzą regularnie do lekarza, który już wcześniej
przygotowałby kobietę na ten ciężki moment.